Raporty Wprost
Tragedia w Smoleńsku
Terror w Moskwie
Łukaszenka - trudny sąsiad
Raport Wprost - Rząd na trójkę
Raport Wprost - Afera z hazardem w tle
Raport Wprost - Mit bezpłatnej edukacji
-

-

Nicotine gate

Znikające artykuły i poprawki, do których nikt nie chce się przyznać – oto w jaki sposób powstawała ustawa antynikotynowa przyjęta w czwartek przez Sejm. Marek Wikiński z SLD mówi wprost: „To nicotine gate”. Czy powstanie kolejna komisja śledcza? – Doszło do starcia koncernów tytoniowych z producentami e-papierosów. Obserwowaliśmy też atak przemysłu farmaceutycznego produkującego preparaty ułatwiające zerwanie z nałogiem – relacjonuje Aleksander Sopliński (PSL), szef podkomisji, w której opracowano ustawę antynikotynową.
Gdzie jest autor?

Gra toczyła się o rynek wart 20 mld rocznie. Lobbyści nie przebierali w środkach. Przy okazji udowodnili, że proces tworzenia prawa jest dziurawy i podatny na wpływy grup interesów. Obawy o uleganie lobbystom sprawiły, że niełatwo ustalić ojcostwo ustawy. Formalnie jej projekt został zgłoszony przez sejmową Komisję Zdrowia, która ma inicjatywę ustawodawczą. Kto go jednak napisał?– Autorami ustawy byli Jacek Jassem, Witold Zatoński i Krzysztof Przewoźniak. Choć my ją zmieniliśmy – mówi Czesław Hoc (PiS). Sami zainteresowani wskazują z kolei na posłów. – Nie jestem politykiem ani ustawodawcą. Ustawa jest tworzona przez posłów. Jestem lekarzem, specjalistą z zakresu zdrowia. Gdy byłem proszony, doradzałem różnym posłom, użyczałem im swojej wiedzy o szkodliwości palenia – wyjaśnia Witold Zatoński.


REKLAMA

Plastry, gumy i... książka profesora

W jaki sposób wpływano na osoby decydujące o kształcie ustawy? Lobby antynikotynowe organizowało wiele spotkań i konferencji. W listopadzie 2009 r. odbyła się konferencja „Tytoń albo zdrowie" poświęcona nowej ustawie antynikotynowej. Wzięli w niej udział Krzysztof Przewoźniak i Witold Zatoński. Pierwszy z zainteresowanych odmówił komentarza na ten temat, drugi nie dostrzegł konfliktu interesów. – Była to konferencja organizowana przez środowiska naukowe z całej Polski. Jej celem były prezentacje naukowe, szczególnie z zakresu kardiologii, i dyskusje nad programami ograniczającymi zdrowotne następstwa palenia tytoniu – tłumaczy Zatoński. Oprócz ekspertów zaproszenie skierowano też do Aleksandra Soplińskiego, szefa podkomisji zdrowia, który jednak nie przyjechał. Konferencje to niejedyny chwyt, który mogą wykorzystywać lobbyści. W regulaminie konkursu, którego sponsorem w 2007 r. była firma produkująca plastry i gumy nikotynowe, można przeczytać: „Główną nagrodą w programie jest 50 000 (pięćdziesiąt tysięcy) egzemplarzy podręcznika Jak rzucić palenie? prof. W. Zatońskiego”.

Walka o akcyzę

Bój toczy się o wysoką stawkę, bo przepisy nowej ustawy miały doprowadzić do przejęcia części rynku tytoniowego przez koncerny farmaceutyczne. Wprowadzenie zakazu palenia ma sprawić, że uzależnieni będą sięgać po plastry lub gumy nikotynowe. Na tym jednak nie koniec. Do firm farmaceutycznych popłyną nie tylko pieniądze, które zarabiają w Polsce firmy tytoniowe (ułamki procentu wartości rocznej sprzedaży całego rynku), ale też ok. 20 mld zł, które obecnie z tytułu podatków (głównie akcyzy i VAT) od papierosów trafiają do budżetu państwa. Plastry i gumy nie są bowiem obłożone akcyzą. – Pojawiają się nawet pomysły wpisania gum czy plastrów nikotynowych na tzw. listę leków refundowanych – mówi przedstawiciel branży nikotynowej. Gdyby tak się stało, nie dość, że budżet państwa traciłby miliardy na braku akcyzy z papierosów, to jeszcze wydawałby pieniądze na dofinansowanie gum i plastrów.

 
Strona 1 z 3 

W TYGODNIKU

SKOJARZENIA (0)

Jesteś pierwszym, który może dodać TAGI do tej strony.

POLECAMY

 
XX Forum Ekonomiczne - Krynica Zdrój, 8-11 września 2010
Easygo